BLOG o udarze krwotocznym mózgu.

4 maja 2015 był dla mnie koszmarnym dzieniem.
Zaczął się bardzo wcześnie,

przed 6 rano było już mi źle…

SZYBKO SIĘ WSZYSTKO POTOCZYŁO.
Obudziłam się z silnym bólem głowy,
wzięło mnie na wymioty
i już samodzielnie nie mogłam wrócić z łazienki,
obijając się o ściany wylądowałam na czworaka.

OKAZAŁO SIĘ, ŻE TO WYLEW, że jakieś naczynie mi pękło
Nie wiedziałam  co się dzieje.
Bólu już nie czułam bo był taki ogromny.
Na szczęście nie byłam sama,
a osoba ze mną mieszkająca opanowana i odpowiedzialna.


Przeczytajcie moje wpisy na blogu o udarze
Wybierz kategorię i czytaj: