Brak mi bratniej duszy

Po wylewie wszystko się zmieniło… Brak duszy z którą mam podobne problemy. Brak mi bratniej duszy. Dużo w moim życiu samotności – za dużo.
Zmień się, bądź taka jak przed wylewem!
Nie udawaj bądź sobą, Ty taka nie jesteś… Nie udawaj. Pokaż swoje oblicze… I co jest lepiej? Nie?
Nie potrafię być spokojna, miła i życzliwa. Moje życie stało się beznadziejne…
Bratnia dusza to taka, która boryka się z tymi problemami co ja.
Nie jestem taka jak byłam i nie kontroluje emocji. Lekarze rozkładają ręce i mówią, że to może być spowodowane uszkodzeniami w mózgu i nic się nie da zrobić. Mam gdzieś w głębi nadzieję, że się uda i coś we mnie się obudzi z dawnych lat. Może zbuduje wehikuł czasu ;] może się jakoś odnajdę w sobie i zmienię nastawienie do życia.

Jakie można mieć sukcesy po wylewie? Samym moim sukcesem jest to, że biegam i umiem jakoś z innymi konwersować, może nie na jakimś wysokim poziomie jak kiedyś lecz się komunikuje. Nie czerpię z tego jakiejś satysfakcji, bo mój mózg już nie łapie wszystkiego. A sarkazmy, przenośnie i porównania niestety działają u mnie w zwolnionym tempie, o ile działają.

NIE POTRAFIĘ JUŻ!!!

rzucać żarcików i śmiać do rozpuchu. Chyba, że w sytuacjach jak nikt się nie śmieje;)
Brak mi wielu rzeczy lecz wiele dostałam w zamian. Urodziłam córeczkę i jak ją dobrze wychowie, to będzie ogromny sukces!

2 myśli na temat “Brak mi bratniej duszy

  1. Przed chwilą trafiłem na Twojego bloga gdy poraz 738383 szukałem w internecie informacji na temat krwotocznego udaru mózgu. Tydzień temu minęły mi 2 lata od kiedy karetka zabrała mnie do szpitala i stwierdzono rozległy krwotok śródmózgowy. Czytając Twoje wpisy włos jeży się na głowie bo wygląda na to ze przeżycia mamy podobne. Trzymaj się i nie poddawaj!!!

Dodaj komentarz